Czyli o tym, jak kot wplątał się w tą „daremną” historię…


Wyobraź sobie taką sytuację, przygotowujesz się na przyjęcie z Twoimi znajomymi. Od paru dni obmyślasz menu, kompletujesz przepisy, próbujesz zdobyć wszystkie składniki i przyprawy. W końcu spędzasz cały dzień w kuchni, próbując przyrządzić kulinarne przysmaki. Na koniec czekasz w gotowości na dzwonek do drzwi i przybycie gości, gdy tu nagle telefon zmienia cały bieg zaplanowanych na dzisiaj wydarzeń. Nie przyjadą, ktoś się przeziębił, rozchorował, nie da rady…Trzeba przełożyć spotkanie…


Co wtedy przychodzi do głowy? Pierwsze, co wyrwie nam się z ust (z kulturalnych zwrotów) to zdanie: „Und alles für die Katz!”


Oznacza ono w języku polskim tyle co: „ I wszystko na darmo, na próżno, daremnie”,I wszystko na nic…”.



Zwrot ten wyraża duże rozżalenie,  rozczarowanie zaistniałą sytuacją. Tyle pracy, a tu wszystko na nic.


Ale skąd się  wziął kot? W pierwszym odczuciu można pomyśleć, co ma piernik do wiatraka?



Zwrot „Alles für die Katz” wywodzi się od twórczości niemieckiego dramaturga i bajkopisarza  Burkarda Waldis, który żył w latach 1490-1556, a dokładniej od jego bajki zatytułowanej: „Vom Schmied und seiner Katze.” („O kowalu i jego kocie.”)

Jak na bajkę przystało, opowieść tę trzeba traktować z przymrużeniem oka, a to co najważniejsze zawiera się oczywiście w morale.


Bajka opowiada o kowalu, który za swoją pracę nie oczekiwał od ludzi konkretnej zapłaty, a jedynie prosił o to, aby każdy indywidualnie wycenił daną usługę, według jego uznania. Jak można się domyśleć, ludzie szybko wykorzystali dobroć kowala i za solidne usługi dziękowali tylko dobrym słowem „Danke!”. Kowal zauważył, że coraz trudniej mu przeżyć, w momencie, kiedy nie otrzymywał uczciwie zarobionych pieniędzy. Pewnego dnia  przywiązał w swoim warsztacie dużego, utuczonego kota, aby przy nim był i zaplanował sobie, że będzie go karmił tym, co ludzie mu przyniosą w ramach zapłaty za jego pracę. Za każdym razem, kiedy ludzie krzyczeli „Danke!”, kowal  wołał do kota: „Katz, das geb ich dir!” (Kocie, to Ci daję!). Łatwo się domyśleć jaki był los kota, nie przeżył długo odżywiając się tylko i wyłącznie słowami wdzięczności.


Od tej pory przyjęło się powiedzenie, że każda praca wykonywana na próżno jest po prostu… ” für die Katz!” , czyli daremna, bezcelowa, na nic…


Podobał Ci się artykuł?
Dołącz do nas na facebooku lub zadaj pytanie w komentarzu.